Podróże kształcą – wycieczka do Warszawy
17 października my, uczniowie klasy VII oraz uczniowie klasy VIII wraz z naszymi wychowawcami p. Anną Małecką i p. Dorotą Padewską, pojechaliśmy na wycieczkę do Warszawy.
17 października my, uczniowie klasy VII oraz uczniowie klasy VIII wraz z naszymi wychowawcami p. Anną Małecką i p. Dorotą Padewską, pojechaliśmy na wycieczkę do Warszawy.
Wieczór. Wiadomość. Czytam i płynie łza, bo wzrusza myśl, że w znanej od kilku lat osobie, w ciszy, dojrzewały akceptacja i odwaga, żeby podzielić się ważnym i trudnym doświadczeniem. Podzielić się również z Wami. „Mam 20 lat i od 10 jestem chora na epilepsję. Zaakceptowałam ten fakt i pogodziłam się z nim, bo przecież nie zmienię rzeczywistości. Mogę jednak powiedzieć innym, co czuje osoba chora.”
Spaliście kiedyś w pałacu? Bo ja tak i było super! To wspaniałe uczucie czuć klimat przeszłości w murach prawdziwego królestwa. Podczas czerwcowego weekendu miałam okazję zwiedzić kilka ciekawych zamków i pałaców na Dolnym Śląsku. Jeden z nich był miejscem mojego pobytu. Był to pałac Wojanów z 1607 roku – rezydencja dworska niemieckiej szlachty. W XX wieku budowla została mocno zniszczona i popadła w ruinę. Na szczęście udało się pięknie odbudować i dzisiaj jest tam hotel i duży park. Dwór lśni renesansowym blaskiem wraz ze stajnią, wozownią, oficyną i romantycznym parkiem krajobrazowym pełnym ścieżek i promenad. Dziś pałac w Wojanowie to najpiękniejszy obiekt w okolicy.
Każdego roku młodzież ZS1, która osiągnęła 100% frekwencję oraz uczniowie, którzy podejmowali działania na rzecz szkoły, otrzymują od Rady Rodziców w prezencie wycieczkę.
Tym razem była to Warszawa, nasza piękna stolica. Pogoda sprzyjała, a przewodnik zachwycał opowieściami. W miłym towarzystwie, przy dobrej zabawie miło upłynął jeden z październikowych wyjazdowych dni szkolnych.
Zachęcamy uczniów do obecności szkolnych i angażowania się w działalność szkoły.
Współczesny świat nie potrafi poradzić sobie z problemem głodu. „(…) kilka lat temu Ban Ki-moon, sekretarz generalny ONZ, wymienił liczbę, która została powtórzona i zapomniana: co niespełna cztery sekundy jedna osoba umiera na skutek głodu, niedożywienia i wywołanych tym chorób. Siedemnaście w ciągu każdej minuty, dwadzieścia pięć tysięcy każdego dnia, ponad dziewięć milionów w ciągu roku. Półtora Holokaustu rocznie.” Pisze o tym, w swojej książce „Głód” argentyński dziennikarz i pisarz Martín Caparrós, który zjeździł świat, próbując zrozumieć, dlaczego nawet dzisiaj dla dużej liczby z nas największym wyzwaniem pozostaje znalezienie odrobiny jedzenia. Jego „reportaż totalny”, jak został określony, zmusza do myślenia i rewizji poglądów.
Piękno tylko czeka, aż znajdziemy w sobie siłę na odkrycie go.