Czy to już aby na pewno koniec?
W 2012 roku przed tak zwanym „końcem świata” Lorene Scafaria postanowiła przybliżyć ludziom jego wizję i stworzyć film pt. „Przyjaciel do końca świata”.
W 2012 roku przed tak zwanym „końcem świata” Lorene Scafaria postanowiła przybliżyć ludziom jego wizję i stworzyć film pt. „Przyjaciel do końca świata”.
Sięgając po tę książkę, nie byłam nastawiona pozytywnie, gdyż sam tytuł, jak i czarno – biała oprawa graficzna, ukazująca czaszkę człowieka oraz informację o szokującej relacji piętnastoletniej narkomanki z Berlina Zachodniego, nie zachęcała mnie do jej przeczytania. Niewątpliwie już na samym początku budziła ona moje mieszane uczucia. Taka zawartość miała stanowić lekturę gimnazjalisty? No cóż , mimo wszystko postanowiłam zmierzyć się z tą pozycją.
Film pt. „Joe Black” to dzieło Martina Bresta. Główne role zagrali Brad Pitt, Anthony Hopkins oraz Claire Forlani.
Kiedy tamtego dnia weszłam do księgarni, nie szukałam żadnej konkretnej lektury, ale moje rosnące zainteresowanie psychologią (nie, żebym miała co do tego jakieś konkretne plany) i ludźmi przywiodło mnie do półki z książkami Matthew Quicka, autora powieści „Niezbędnik obserwatorów gwiazd”. Jednak to nie ona zwróciła moją uwagę.
Od listopada na ekranach polskich kin można zobaczyć budzącą wiele kontrowersji komedię romantyczną „Dzień dobry, kocham Cię”. Jest ona kolejną produkcją reżysera takich przebojów, jak „Nigdy w życiu”, „Dlaczego nie” oraz „Tylko mnie kochaj”, czyli Ryszarda Zatorskiego.
Wczoraj uczestniczyłam w wystawie pt. “Modlitwa do bytu” rysunki z lat 2011-2014 autorstwa Koji Kamoji’ego w Galerii Foksal. Piękna prostota przesłania, mnóstwo wzorów geometrycznych, a przede wszystkim trójkątów – widocznych niemal w każdej pracy.