Wpłyńmy na M o r z e
Może to kwestia tego, że wiele tekstów spójnie i mocno związało się ze mną, z moim życiem i moimi wspomnieniami … Może to wszystko za sprawą tego, że jest najmocniejszy etap jesiennego, podłego samopoczucia i wypełniające dźwięki fortepianu, skrzypiec i głosu pełnego maniery idealnie wpisują się w tę aurę.
