Wielkopolski Konkurs Dziennikarski  logo.png

Od wielu lat kibice koszykówki na Podkarpaciu z utęsknieniem czekają na mecze pomiędzy dwiema drużynami z tego regionu, na tak zwane Derby Podkarpacia. Drużyna gospodarzy – Sokół Łańcut, którą bacznie trenuje Dariusz Kaszowski, 10 stycznia podejmowała we własnej sali drużynę MOSiRu Krosno, której trenerem jest Michał Baran.

Emocji nie brakowało. Ambicje obu drużyn były przeogromne i było wiadomo, że to nie będzie łatwe spotkanie. Dla wielu zawodników był to powrót na ten parkiet, np. dla Damiana Pielocha i Michała Barana, którzy sezon wcześniej reprezentowali czarno-żółte barwy drużyny z Łańcuta.

Początek spotkania to nieustająca, ale na szczęście mała przewaga przyjezdnych. Prowadzenie i kontrolowanie meczu co chwilę zmieniało się na korzyść to jednych, to drugich. Strata za stratę, punkty za punkty, faule za faule, co dodatkowo podkreślało dramaturgię spotkania. Pierwsza kwarta skończyła się na korzyść krośnian 20:15. Natomiast druga to dalszy ciąg zaciętej rywalizacji punkt za punkt. Na przerwę po drugiej kwarcie Sokół zszedł do szatni z minimalną przewagą punktową 34:33. Trzecia odsłona meczu to zdecydowana przewaga Sokoła. Koszykarze z Łańcuta doskonale spisywali się w obronie i w ataku. Co raz znajdowali drogę do kosza i dodatkowo czuli doping kibiców, których na szczęście podczas tego spotkania nie brakowało. Swoimi przyśpiewkami i brawami zachęcali i motywowali koszykarzy do walki, a resztę widowni do głośnego kibicowania.

Końcówka meczu to tak zwany „dreszczowiec”. Do końca nie było wiadomo, kto wygra to jakże wyrównane spotkanie. Wszyscy kibice poczuli te emocje i dowiedzieli się dokładnie gdzie mają serce, bo zaczynało mocniej bić i łatwiej można było je zlokalizować. Do końca meczu przewaga pozostała przy gospodarzach i przyczyniła się do ostatecznego zwycięstwa 67:64.

Sukces to rezultat ciężkiej, codziennej pracy i zaangażowania, jakie prezentowali „żółto-czarni” na boisku. Najlepiej punktującym zawodnikiem w drużynie gości był Adam Parzych, który zdobył w tym meczu 13 punktów. Natomiast w Sokole najwięcej „oczek” uzyskał Szymon Rduch (14 punktów) i Marcin Pławucki zaledwie o 1 punkt mniej. Jak to pięknie śpiewał nasz Klub Kibica „DERBY SĄ NASZE”.

Bardzo cieszę się, że na Podkarpaciu mamy dwie takie świetne drużyny koszykarskie, a potyczki między nimi są zawsze ogromnym widowiskiem skupiającym wielu widzów. A to cieszy jeszcze bardziej! Zawodnikom gości gratulujemy postawy i życzymy udanej końcówki sezonu, a drużynę gospodarzy, gratulując, prosimy o więcej tak spektakularnych pojedynków przed własną publicznością.

Praca przygotowana na XVI Wielkopolski Konkurs Dziennikarski – “Wydarzenie, które wstrząsnęło moja miejscowością” – organizowany przez Klub Dziennikarski TeXT działający w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Poznaniu (pismotext.manifo.com).

Na zdjęciu Szymon Rduch i Damian Pieloch.
Fot. SportoweFakty.pl