Ekran w kieszeni, świat w oddali – dlaczego coraz więcej młodych nie potrafi rozstać się z telefonem?
Jeszcze kilkanaście lat temu symbolem dorastania był pierwszy rower, dziś coraz częściej jest nim telefon. Smartfon towarzyszy młodym ludziom w drodze do szkoły, podczas przerw, a nierzadko także w nocy, pod poduszką. Choć daje dostęp do wiedzy i kontaktów, coraz częściej staje się źródłem realnego uzależnienia.
„Zdrowie psychiczne vs technologia w twojej kieszeni”
Badania nie pozostawiają złudzeń. Według raportu fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę” z 2022 roku ponad 60% nastolatków deklaruje, że korzysta z telefonu dłużej, niż planowało, a co trzeci młody człowiek odczuwa niepokój lub irytację, gdy nie ma dostępu do smartfona. Podobne wnioski płyną z międzynarodowych badań zespołu Jean M. Twenge, które wskazują na związek między nadmiernym używaniem telefonów a pogorszeniem samopoczucia psychicznego u młodzieży, w tym wzrostem objawów depresyjnych i lękowych.
„Nałóg, który nie pozostawia śladu”
Uzależnienie od telefonu to nałóg, który nie zostawia widocznych śladów. Nie ma dymu ani pustych butelek po alkoholu, a mimo to objawia się ciągłym sprawdzaniem powiadomień, problemami z koncentracją i lękiem, że coś nas omija. Psychologowie porównują ten mechanizm do hazardu, ponieważ każde powiadomienie działa jak nagroda. Skutki tego widać w szkole, jak i w domu; spada uwaga, pogarszają się relacje, a dłuższe zadania wydają się być niewykonalne.
Telefon sam w sobie nie jest wrogiem, lecz problem zaczyna się wtedy, gdy przejmuje kontrolę nad codziennością. To uzależnienie rozwija się po cichu, dlatego eksperci podkreślają znaczenie edukacji cyfrowej i prostych zasad, takich jak ograniczanie czasu ekranowego, wyłączanie powiadomień na noc czy odkładanie telefonu podczas posiłków, aby telefon pozostał narzędziem, a nie „panem” życia.


Komentarze ( )